Zbliżająca się rewizja systemu ETS (ang. European Union Emissions Trading System, EU ETS) sprawia, że dyskusja na ten temat coraz częściej przenosi się z poziomu regulacyjnego na poziom polityczny. Zmiana funkcjonowania systemu ETS, jego zawieszenie lub likwidacja, wymaga jednak większości kwalifikowanej w Radzie UE. Bez osiągnięcia konsensusu większości krajów Unii Europejskiej, żadne państwo członkowskie nie może jednostronnie zrezygnować ze stosowania ETS, bez narażania się na dotkliwe kary lub postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zatem ETS, nie jest mechanizmem ani programem dobrowolnym, do którego państwo może przystąpić albo nie.
O co chodzi w ETS?
Nie tylko ETS – również ceny gazu i węgla decydują o cenach energii w UE
- ETS1 działa od 2005 r. i obejmuje przede wszystkim energetykę, przemysł, lotnictwo oraz stopniowo żeglugę.
- ETS2 jest odrębnym systemem dla paliw zużywanych w budynkach i transporcie drogowym. Pierwotnie, wejście w życie ETS2 było planowane od 2027 r., ale po marcowej zmianie prawa unijnego termin ten został przesunięty dla Polski na 2028 r.


