Polski przemysł odpowiada za 23% PKB i zatrudnia 3 mln ludzi. Czyni go to jednym z najważniejszych sektorów gospodarki w kraju. Jest jednak w coraz gorszej kondycji. Jedną z głównych, choć nie jedyną przyczyną utraty konkurencyjności polskiego przemysłu, są koszty energii, które należą do najwyższych w Europie. Istnieją jednak sposoby na obniżenie cen energii dla przemysłu w krótkim terminie, realizując przy tym cele strategiczne kraju.
Kontekst
Ceny energii w Polsce i w Unii Europejskiej stały się ostatnio przedmiotem ożywionej debaty publicznej. Na poziomie Unii Europejskiej trwa spór dotyczący m.in. struktury rynku energii, zmian w dyrektywie ETS czy głębszej integracji rynków energetycznych, zarówno pomiędzy sektorami, jak i poszczególnymi państwami. W Polsce od lat wdrażane są systemy wsparcia odbiorców i wytwórców nośników energii – są to jednak działania doraźnie i niezwiązane z szerszą koncepcją rozwoju, która byłaby wpisana w strategię państwa.
Budowanie konkurencyjności europejskiego przemysłu zależy od wielu elementów, takich jak koszty pracy, globalna konkurencja, zdolność do innowacji, odporność łańcuchów dostaw czy kapitał ludzki. Obecna dyskusja na ten temat skupia się jednak niemal wyłącznie na mechanizmie ETS oraz cenach energii.
W przestrzeni publicznej pojawia się wiele radykalnych propozycji: wyjście z systemu ETS, zmiana reguł finansowych na rynku energii, mrożenie cen energii elektrycznej dla wszystkich gospodarstw domowych lub dopłaty do gazu. Większość z tych postulatów jest czysto polityczna, niemożliwa do wdrożenia na poziomie legislacyjnym czy wręcz szkodliwa w dłuższej perspektywie, ponieważ prowadzi do pogłębienia zależności polskiej gospodarki od importu paliw. Tematy cen energii, roli ETS oraz sytuacji przemysłu były przedmiotem wielu wcześniejszych analiz Forum Energii.
W niniejszej analizie wskazujemy różne źródła i mechanizmy redystrybucji kosztów, które mogłyby zredukować rachunki za energię w przemyśle energochłonnym do poziomu konkurencyjnego z Niemcami czy Holandią. Są to jednak mechanizmy doraźne, które powinny być stosowane w drodze wyjątku, a także być komplementarne do działań systemowo i długofalowo redukujących koszty.
Główne wnioski
- W 2024 r. końcowa cena energii elektrycznej dla przemysłu energochłonnego w Polsce wyniosła o 25% więcej niż w Niemczech i o 113% więcej niż we Francji.
- Średni udział kosztu energii w koszcie produkcji wynosi w przetwórstwie przemysłowym 3,3%, jednak na poziomie poszczególnych branż wartość ta waha się – od 0,7% przy produkcji elektroniki do 11% w branży metali podstawowych. Jednocześnie na poziomie konkretnych firm wartość ta wynosi od 0,2% do nawet 70%. Dlatego, decydując się na wsparcie cen energii dla poszczególnych branż przemysłu, trzeba skupić się na tych, które mają strategiczne znaczenie dla krajowej gospodarki.
- Bezpośrednie obniżenie kosztów energii elektrycznej na rachunkach polskich przedsiębiorstw przemysłu energochłonnego do wartości niższej niż w Niemczech czy Holandii – to koszt ok. 2,5 mld zł rocznie.
- Z punktu widzenia gospodarki cena 2,5 mld zł rocznie za ochronę kraju przed deindustrializacją jest kwotą relatywnie niewielką – to blisko trzykrotnie mniej niż dopłaty do górnictwa węgla kamiennego, które w samym tylko 2024 r. pochłonęły 7,1 mld zł. Ponadto istnieją również inne sposoby obniżenia kosztu energii dla odbiorców energochłonnych, które nie obciążają budżetu państwa.
Cała analiza dostępna na stronie:


