Przetwórstwo spożywcze jest jedną z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki, choć rzadko pojawia się w debacie o transformacji przemysłu. Zajmuje pierwsze miejsce pod względem wartości dodanej brutto (99 mld zł w 2024 r.), zatrudnienia (469 tys. osób) i nakładów inwestycyjnych (16 mld zł w 2024 r.) w przetwórstwie przemysłowym. Polska jest także czwartym eksporterem żywności w Unii Europejskiej. Tak jak inne branże, przetwórstwo spożywcze stoi u progu transformacji. Wyzwania wynikają z presji regulacyjnej i rynkowej – rosnących kosztów energii, wzrostu opłat za emisję CO2 i niskich marż. Wszystko przy jednoczesnym wymogu zwiększania jakości produktów. Szansą są nowe technologie i zbliżająca się konieczność wymiany maszyn. Wraz z modernizacją sektora, rośnie szansa na redukcję zależności od importowanych paliw kopalnych, podatnych na szoki cenowe i problemy geopolityczne.
Główne wnioski :
- Branża spożywcza stoi przed koniecznością modernizacji. Stopień zużycia maszyn w branży wynosi 60–67% i wciąż rośnie. Jednocześnie przetwórstwo spożywcze jest uzależnione od importowanych paliw kopalnych, w szczególności węgla, gazu ziemnego i ropy. Zbliżająca się konieczność wymiany sprzętu to moment na inwestycje w nowoczesne technologie (np. elektryfikację procesów), które pozwolą na redukcję zużycia paliw kopalnych i jednoczesną redukcję emisji.
- Branża jest stabilna finansowo (85% firm wykazuje zysk), ale niskomarżowa. Ponadto posiada niewykorzystaną zdolność kredytową, którą mogłaby sfinansować inwestycje w rozwiązania bezemisyjne. Własność w branży jest zdominowana przez sektor prywatny i kapitał polski (70%). Wyjątkiem jest podsektor tytoniowy, w którym kapitał zagraniczny stanowi niemal 100% kapitału podstawowego.
- Przemysł spożywczy produkuje bardzo szeroką gamę produktów, które powstają w różnych procesach technologicznych. Aż 90% zużycia paliw kopalnych przez branżę wykorzystywane jest do produkcji ciepła procesowego mieszczącego się w zakresie temperatur od -30°C do 260°C.
- Całkowite emisje bezpośrednie branży wynoszą ok. 4,4 mln t CO2e (dane dla 2023 r.). Nie generuje ona natomiast emisji procesowych – te pochodzą tylko ze spalania paliw kopalnych. Za 70% całkowitych emisji odpowiada produkcja pary technologicznej w kotłowniach zakładowych.
- Przetwórstwo spożywcze kupuje uprawnienia do emisji tylko do ok. 18% swoich emisji. Wynika to z posiadanych darmowych uprawnień EU ETS. Do 2030 r. dla części podsektorów darmowa pula spadnie do zera, a ETS2 od 2028 r. dodatkowo wpłynie na koszty wykorzystania paliw kopalnych.
- 100% produkcji ciepła w branży można zelektryfikować już dziś. Główną barierą nie są kapitałowe nakłady inwestycyjne (CAPEX), lecz wysoka cena energii elektrycznej w stosunku do gazu ziemnego (obecnie 2,8:1 dla przetwórstwa spożywczego).
- Biometan i biomasa uzupełniają proces dekarbonizacji produkcji ciepła procesowego, ale posiadają ograniczony potencjał wykorzystania – ilość biopaliw na rynku jest ograniczona.
- Poprawa efektywności energetycznej w branży jest relatywnie tania i może przynieść szybki zwrot finansowy. Działania te wymagają jednak systematycznego podejścia do zmian po stronie firm. Ich znaczenie polega nie tylko na bezpośredniej redukcji emisji, lecz także na obniżeniu zapotrzebowania na moc i poprawie ekonomiki późniejszych inwestycji w elektryfikację.
- Emisje wynikające z produkcji branży spożywczej można zredukować niemal do zera. Dekarbonizacja produkcji ciepła ograniczy emisje o 4,3 mln t CO2e (rok bazowy analizy: 2021).
- Dekarbonizacja ma charakter modernizacyjny, ekonomicznie uzasadniony. Odpowiednie inwestycje dekarbonizacyjne przynoszą oszczędności operacyjne firmom.


