Metal krąży w krwiobiegu współczesnego świata. Bez stali, miedzi, aluminium czy cynku nie będzie sieci, transformatorów, samochodów, budynków ani sprzętu dla obronności. Polska wciąż ma istotne zdolności produkcyjne w tej gałęzi przemysłu. Presja cenowa i geopolityczna powoduje jednak rosnące uzależnienie od importu oraz realne ryzyko trwałej utraty mocy produkcyjnych. Transformacja energetyczna może albo tę słabość pogłębić, albo stać się impulsem do modernizacji i odbudowy krajowej bazy materiałowej. Modernizacja branży metalowej nie jest wyłącznie realizacją polityki klimatycznej. Jest to równocześnie polityka przemysłowa, materiałowa, energetyczna i bezpieczeństwa państwa. Warunkiem sukcesu jest mądre, oparte na danych i rozumieniu specyfiki sektora wyjście ze strukturalnych problemów przy jednoczesnym długofalowym myśleniu o odporności państwa w czasach zawirowań.
Główne wnioski
- Produkcja metali podstawowych jest branżą strategiczną dla odporności polskiej gospodarki. Stal i inne metale są niezbędne dla budownictwa, energetyki, motoryzacji, obronności czy produkcji maszyn. Jest bardzo ważna socjoekonomicznie – w 2024 r. branża wypracowała 10 mld zł wartości dodanej brutto, zatrudniała 66 tys. osób i przeznaczyła 2,9 mld zł na inwestycje.
- Branża metalowa ma trwały deficyt handlowy, który w 2024 r. urósł do 5,4 mld euro. Z największym deficytem mierzy się segment stalowy – w 2024 r. polskie huty wyprodukowały ok. 7 mln t stali, podczas gdy krajowe zapotrzebowanie wynosiło ok. 13 mln t.
- Problemem nie jest wyłącznie brak mocy produkcyjnych, lecz także stopień ich wykorzystania. Polska posiada potencjał produkcji ok. 10,5 mln t stali, ale w 2023 r. wykorzystanie wielkich pieców wyniosło ok. 58%, a elektrycznych pieców łukowych 66%. Wysokie koszty energii i presja importowa ograniczają opłacalność krajowej produkcji.
- Decyzje podejmowane aktualnie w UE dotyczące kształtu systemu ETS, skali protekcjonizmu gospodarczego czy możliwych odstępstw od jednolitego rynku dzięki pomocy publicznej będą bezpośrednio wpływać na konkurencyjność hutnictwa. Dlatego środki z ETS powinny wspierać inwestycje w efektywność energetyczną, gospodarkę złomem i niskoemisyjne technologie produkcji stali.
- Branża metalowa jest najbardziej wrażliwym na koszty energii działem polskiego przemysłu. W 2024 r. energia odpowiadała za 11% kosztów sektora wobec średnio 3,3% w przetwórstwie przemysłowym.
- Branża metalowa wchodzi w transformację ze słabą kondycją finansową. W 2024 r. tylko 62,9% firm wykazało zysk netto, a rentowność obrotu netto wyniosła -0,1%. Oznacza to ograniczoną zdolność sektora do samodzielnego finansowania dużych projektów modernizacyjnych.
- Całkowite bezpośrednie emisje gazów cieplarnianych branży metalowej wyniosły w 2023 r. ok. 5,6 mln t CO₂e. Około 25% emisji stanowią emisje procesowe, pozostała część wynika ze spalania paliw kopalnych. Największym źródłem emisji sektora jest produkcja stali pierwotnej metodą wielkopiecowo-konwertorową.
- Stal dzieli się na pierwotną oraz wtórną, produkowaną ze złomu. Wytwarzanie stali wtórnej w elektrycznym piecu łukowym jest najtańszą i najmniej emisyjną ścieżką produkcji stali, ale nie da się z niej wyprodukować bardziej wymagających gatunków stali niezbędnej m.in. dla motoryzacji czy produkcji sprzętów AGD, ze względu na zanieczyszczenia złomu pierwiastkami śladowymi.
- Efektywna gospodarka złomem jest jedną z najtańszych dźwigni modernizacji hutnictwa. Poprawa sortowania i jakości złomu może zwiększyć wykorzystanie pieców łukowych, ograniczyć emisje i zmniejszyć zależność od importu. Tymczasem Polska eksportuje 2,9 mln t złomu rocznie.
- Ze względu na odporność i bezpieczeństwo państwa transformacja sektora metalowego nie może polegać wyłącznie na zastąpieniu obecnych mocy produkcyjnych mniej emisyjnymi technologiami. Polska powinna również odbudować zdolność produkcji stali wysokiej jakości. Polska zużywa rocznie 7,4 mln t produktów o najwyższych wymaganiach czystości metalurgicznej (tzw. wyrobów płaskich), ale produkuje jedynie 2,2 mln t.
- Odbudowa produkcji stali wysokiej czystości metalurgicznej wymaga decyzji technologicznej. Możliwe ścieżki to modernizacja procesu wielkopiecowego i dodanie CCS, bezpośrednia redukcja żelaza gazem ziemnym jako technologia przejściowa oraz bezpośrednia redukcja żelaza wodorem jako rozwiązanie docelowe. Każda z nich ma ograniczenia: CCS pozostawia wysokie emisje resztkowe i wymaga infrastruktury CO₂, technologia DRI-NG zwiększa zależność od importu gazu, a DRI-H₂ wymaga taniego wodoru i dużej podaży niskoemisyjnej energii elektrycznej.
- Najtańszymi działaniami dekarbonizacyjnymi w istniejących zakładach są efektywność energetyczna, poprawa gospodarki złomem oraz elektryfikacja procesów obróbki metali.
- Biometan i biomasa mogą odgrywać rolę uzupełniającą, ale nie powinny być traktowane jako główna ścieżka transformacji sektora. Ich podaż jest ograniczona, a zastosowanie powinno być kierowane na te obszary, w których elektryfikacja jest trudna technicznie lub ekonomicznie.
- Transformacja branży metalowej powinna łączyć cztery cele: budowę krajowych mocy produkcyjnych niskoemisyjnej stali pierwotnej, poprawę konkurencyjności kosztowej, rozwój gospodarki obiegu zamkniętego oraz redukcję emisji.


