Obecny system aukcji OZE wygaśnie z końcem 2027 r. Dotychczas pomógł sfinansować wiele projektów odnawialnych źródeł energii, wspierając m.in. bezpieczeństwo energetyczne Polski. Aukcje OZE jednocześnie zmniejszały ryzyko inwestycyjne i promowały konkurencję, dzięki czemu koszt systemu jest niewielki. Systemu aukcyjnego nie wystarczy jednak po prostu przedłużyć. Nowe aukcje powinny wspierać nie tylko produkcję możliwie taniej energii, lecz także jej lepsze wykorzystanie, stabilność systemu elektroenergetycznego oraz rozwój polskiego i europejskiego przemysłu. Decyzje dotyczące reformy muszą zapaść jeszcze w 2026 r. – inaczej Polsce grozi luka inwestycyjna, która może przełożyć się na utratę miejsc pracy i wzrost ryzyka, a co za tym idzie – wyższe koszty. Dlatego Forum Energii publikuje raport Harmonia wiatru, słońca i sieci. Rekomendacje reformy systemu aukcji OZE. Autorzy proponują ewolucyjną zmianę mechanizmu: zachowanie dwustronnych kontraktów różnicowych, ale przebudowanie zasad rozliczeń i kryteriów wyboru projektów.
System, który zdał egzamin
Polskie aukcje OZE nie są kosztownym dodatkiem do rynku energii, lecz narzędziem ograniczającym ryzyko i koszt finansowania inwestycji. Ich dwustronna konstrukcja sprawiła, że w okresie wysokich cen producenci nie tylko nie otrzymywali dopłat, ale rozliczali nadwyżki na rzecz systemu. Nie powinniśmy więc rezygnować z aukcji. Musimy natomiast dostosować je do systemu, w którym problemem nie jest już wyłącznie brak nowych mocy, lecz także wartość produkowanej energii i możliwość jej wykorzystania w odpowiednim czasie.
– mówi Tobiasz Adamczewski, Wiceprezes Forum Energii, współautor raportu.
Sukces OZE i nowe wyzwania
Decyzja potrzebna jeszcze w 2026 r.
Kontrakt różnicowy powinien lepiej reagować na rynek
Nowy model powinien wykorzystywać miesięczne lub kwartalne indeksy cen uzyskiwanych w godzinach pracy źródeł OZE. Pozwoliłoby to lepiej zabezpieczyć przychody inwestorów, obniżyć koszt kapitału i jednocześnie zachować bodźce do reagowania na sytuację rynkową. Warto również pilotażowo sprawdzić bardziej zaawansowane mechanizmy, w których wysokość wsparcia nie zależy bezpośrednio od bieżącej produkcji, takie jak finansowe kontrakty różnicowe.
– podkreśla Monika Morawiecka, współautorka raportu.
Osobne aukcje dla wiatru, słońca i projektów z magazynami
Najtańsza oferta nie zawsze oznacza największą wartość dla systemu
Magazyn energii, bezpieczny falownik czy zdywersyfikowany łańcuch dostaw nie są dodatkami do projektu. Tworzą jego wartość dla całej gospodarki. Reforma powinna sprawić, żeby ta wartość była widoczna już na etapie aukcji, ale bez rezygnacji z presji na niskie ceny.
– podkreśla Dawid Trzeciak, współautor projektu.


